W ciągu zaledwie siedmiu dni Szprotavia Szprotawa rozegrała trzy intensywne mecze, które pokazały, jak trudna potrafi być końcówka sezonu IV ligi lubuskiej. Niestety – mimo zaangażowania i walki – dorobek z tego tygodnia to zaledwie jeden punkt.
17 maja – Pogoń Świebodzin 1:1 Szprotavia
Na początek remis, który mimo wszystko zostawił niedosyt. Mecz długo toczył się w spokojnym tempie, a pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowo. Gospodarze objęli prowadzenie w 63. minucie, jednak Szprotavia nie odpuściła. W doliczonym czasie gry, Piotr Słomiński dał drużynie wyrównanie i cenny punkt.
21 maja – Dozamet Nowa Sól 2:1 Szprotavia
Drugie wyjazdowe starcie w tygodniu to mecz z bezpośrednim rywalem w tabeli. Dozamet przed spotkaniem wyprzedzał Szprotavię o punkt. Pierwsza połowa była wyrównana – gospodarze wyszli na prowadzenie, ale Szprotavia szybko odpowiedziała golem na 1:1. Po zmianie stron gra była zacięta, jednak w 79. minucie padła bramka dla Dozametu, która ustaliła wynik. Kolejna porażka na wyjeździe stała się faktem.
24 maja – Szprotavia 0:1 Odra Nietków
Powrót do Szprotawy i mecz z Odrą Nietków mógł być przełamaniem. Przez 90 minut gospodarze dzielnie się bronili, a bohaterem był bramkarz Tomasz, który kilkukrotnie ratował drużynę przed stratą gola. Niestety, tuż przed ostatnim gwizdkiem – w 94. minucie – padła jedyna bramka meczu. Szprotavia przegrała po dramatycznym końcu.
Sytuacja w tabeli

Po 31 kolejkach Szprotavia ma na koncie 45 punktów (13 zwycięstw, 6 remisów, 12 porażek), bilans bramek 48-47 i zajmuje 8. miejsce. Zespół traci już aż 33 punkty do lidera – Stali Jasień – i ma 4 mecze do końca sezonu. Walka o czołówkę jest już poza zasięgiem, ale strefa środkowa wciąż pozostaje wyrównana.
Co dalej?
Przed Szprotavią daleki wyjazd – 31 maja zagrają z Czarnymi Witnica, którzy obecnie zamykają tabelę. To idealna okazja, by się przełamać i zakończyć sezon z pozytywnym akcentem. Trzeba jednak podejść do tego meczu z maksymalnym skupieniem – gospodarze będą walczyć o godne pożegnanie z ligą.










